środa, 14 lutego 2018

Pogoria Morsuje w Mielnie - relacja

UWAGA, UWAGA!

Drogie Morsy, Foczki/ Morsice i Morsiątka z Pogoria Morsuje:

Jak na pewno hukiem obiło Wam się o uszy - w miniony weekend nad naszym polskim wybrzeżem w urokliwym Mielnie miało miejsce bezprecedensowe wydarzenie, a mianowicie jubileuszowy, 15. Międzynarodowy Zlot Morsów!

Chociaż impreza ta odbywa się tam nieprzerwanie od 15 lat, to dla dąbrowskich morsów była absolutnie spektakularna – nie tylko dlatego, że sam Zlot obchodził jubileusz, ale przede wszystkim dlatego, że po raz pierwszy w historii tego wydarzenia nieliczna, ale jakże zacna reprezentacja Pogoria Morsuje miała okazję w nim uczestniczyć!

Zobaczcie, jakie atrakcje i wrażenia towarzyszyły Zlotowi, a daję głowę, że każdy kto tym razem na nim nie był – drugi raz tego nie przegapi.

Jak na zahartowane morsy przystało, ekstremalnie wczesna pobudka i piątkowy wyjazd nad ranem – który zwykli śmiertelnicy uznaliby za środek nocy – nikogo nie przeraził; zwłaszcza, że już kilka godzin później wszelkie straty snu zrekompensowało słońce. W drogę wybraliśmy się wraz z Sekcją Morsów PTSE Sosnowiec - dzięki za wspólną, fajną podróż!

Nie mając czasu do stracenia nasze spragnione morza, naładowane energią morsy i foczki/morsice spędziły piątkowe popołudnie zażywając orzeźwiających bałtyckich kąpieli i delektując się widokiem zachodzącego w słońca. Na koniec wskoczyły do balii z gorącą wodą, coby ogrzać nieco zimne nóżki :) A wieczorem integracja pełną parą!

W sobotę (po konferencji „Morsować czy nie morsować” z udziałem przedstawicieli świata nauki zawodowo zajmujących się badaniem zimno- i kriolecznictwa oraz ich wpływu na organizmy żywe) podczas sobotniego panelu dyskusyjnego „Morsy to My”, każdy Klub mógł się zaprezentować i poznać tym samym inne frakcje. Przemek, prezes naszego klubu, w trakcie prezentacji przedstawił dokonania i sposób funkcjonowania Pogoria Morsuje – oczywiście z jak najlepszej strony. Było trochę zdjęć, garść filmów i krótkie wyjaśnianie, że Zagłębie to jednak nie Śląsk ;) Znany prezenter, którego tam spotkaliśmy, tak polubił naszą klubową czapkę którą dostał w prezencie, że nosił ją do końca zlotu, nawet podczas finałowej, uroczystej kąpieli! Ciekawi jesteście, kto to? Szukajcie na fotkach :) Link do galerii - pod tekstem.

Wieczorem odbył się Wielki bal Morsów, więc pozwólcie, że styl pisania zmienię i trochę inaczej opiszę to bajeczne wydarzenie. Morsy tak cudacznie się przebrały, że postaci z zupełnie różnych bajek się spotkały…. raz Królewna Śnieżka, obok gdzieś tam smerfy , czasem przechodziły obok też zielone elfy. Zabawa w dechę, ale szczegółów Wam nie zdradzę, jedynie dobrze doradzę – koniecznie jedźcie na Zlot następnym razem!

Wspomnieć trzeba w tym momencie o jeszcze innym miłym i bardzo dla nas ważnym akcencie.

Poproszę o fanfary: podczas zabawy na Balu spotkała nas przemiła niespodzianka. Przemek – jako prezes Pogoria Morsuje – na głównej scenie, obok innych klubów, w końcu (po przeszło 2 latach oczekiwania) odebrał oficjalny Certyfikat uznanego rekordu Guinnessa – za największą liczbę równocześnie kąpiących się Morsów w wielu miejscach w 13.12.2015 roku – w którym dąbrowskie Morsy miały swój udział! :) Wzruszenie i radość ogarnęły wtedy wszystkich… nawet tych, którzy bezpośrednio nie brali udziału w tym wydarzeniu. Ale dla właśnie takich wrażeń przecież warto żyć...

Co jeszcze dumą nas rozpiera – że nasze morsy to niezwykli giganci – bez wątpienia! Bez chwili zastanowienia dokonywały rejestracji w Fundacji DKMS zostając potencjalnymi dawcami szpiku! Wielki Szacun dla Nich – Brawo Wy!

Po tych wszystkich emocjach nadszedł kolejny dzień wyjątkowy, po bajecznym balu – bajeczna parada, na której swój hymn dziarsko odśpiewały również morsy z Pogoria Morsuje. Dalej rozgrzewka i finałowa kąpiel, gdzie nie zważając na przeszkody wszystkie Morsy naraz wskoczyły do wody . Naliczyli ich ponad 3200 – więc przyznacie, że naprawdę zacnie.

Na koniec powiem Wam coś w sekrecie, relację możecie obejrzeć w telewizji, albo w Internecie!

Wierzcie mi morsy, legenda głosi, że dopóki sami nad Bałtyk nie pojedziecie – takich emocji nigdzie indziej nie przeżyjecie. Powiadam Wam, zapisujcie się następnym razem, wtedy ten rok może jakoś ujdzie Wam już płazem :)

Tak serio, to wierzcie mi, że morsy z Dąbrowy dla morsowania w morzu niemal straciły głowy, dlatego za rok zapraszamy Was koniecznie nad nasze bałtyckie wody :)

Pozdrawiamy też serdecznie wszystkie napotkane kluby, organizatorów i - oczywiście - Neptuna!

Wielkie podziękowania: dla Przemka za organizację, dla Kulistych za transport, dla Małgosi za relację, dla Basi i Małgosi za punkt zbiórki, szatnię i przebieralnię, dla Wikingów za opiekę - a dla wszystkich za pracowite uwiecznianie na zdjęciach! A przede wszystkim ogromne podziękowania dla Wszystkich Uczestników za cudowne towarzystwo, dzięki Wam ten zlot był podwójnie naj :)

Tekst: Małgorzata Sielańczyk
Redakcja: Przemek Solich

Galeria z wyjazdu

poniedziałek, 22 stycznia 2018

Pogoria Morsuje dla WOŚP, Mors Masakrator - za nami!

To były bardzo intensywne dwa tygodnie, stąd opóźnienie w aktualizacji wpisów na blogu - 14. stycznia: Pogoria Morsuje dla WOŚP, 20. stycznia: Mors Masakrator! Ogromne podziękowania dla wszystkich, którzy nam pomogli zrealizować te dwie fantastyczne imprezy :)

Pogoria Morsuje dla WOŚP: Centrum Sportu i Rekreacji w Dąbrowie Górniczej, Inicjatywa Dąbrowska, OSP Tucznawa, Harcerski Klub Ratunkowy Auxilium oraz nieocenieni wolontariusze ze sztabów Orkiestry i z Pogoria Morsuje. Osobne podziękowania dla Łukasza, który wystawił na licytację przejażdżkę przepięknie odrestaurowaną Syreną 105 L - i brawa dla Przemka, który tę licytację wygrał! Zdjęcia od naszych fotomorsów oraz sympatyczny film od Maćka - poniżej.

Galeria 1
Galeria 2



Mors Masakrator: głównym organizatorem było stowarzyszenie Pozytywnie Zakręceni oraz ekipa Masakratora, my wspieraliśmy ich dbając o pierwiastek morsowy (czyli ponad 100 metrów przeprawy w lodowatej wodzie) - szczególne podziękowania kierujemy w stronę Daniela i Łukasza, którzy wytrwale przez kilka godzin dbali o bezpieczeństwo uczestników i nie pozwalali im skracać trasy lub za szybko wychodzić ;) Dziękujemy też Gosi i Andrzejowi - naszym fotomorsom, Ani, Przemkowi, Grześkowi, Adrianowi, Tomkowi, Wojtkowi i Przemkowi za obstawianie trasy, pomoc organizacyjną i logistyczną :) Zdjęcia z tego wydarzenia możecie znaleźć poniżej.

Galeria od naszych Fotomorsów
Galeria: Piotr Ziach
Galeria: Biały Wilk

czwartek, 4 stycznia 2018

Po królewsku, dla Orkiestry i masakrycznie

W najbliższą niedzielę spotykamy się na morsowanie "po królewsku" (nie zapomnijcie swoich koron!), tydzień później morsujemy dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, a następnie, już 20 stycznia (w sobotę), na plaży rozegra się Mors Masakrator! Będzie się działo!

Linki do wydarzeń:

Pogoria Morsuje dla WOŚP
Mors Masakrator

wtorek, 2 stycznia 2018

Nowy rok i... zmiany na blogu

Przepraszam Was za zwłokę, była ona spowodowana natłokiem wydarzeń, świątecznymi urlopami, zmianami organizacyjnymi i przygotowaniami do kolejnych, wartych odnotowania, morsowań.

W związku z tym, że trochę się narobiło zaległości, wrzucam wszystko razem - przygotujcie się więc na sporą garść zdjęć i... na pewną zmianę, którą muszę wprowadzić.

Zacznijmy od końca... W związku z tym, że zarówno treściami na blogu, informacjami na jego podstronach, przygotowaniem formularzy, prowadzeniem zapisów, administrowaniem strony na Facebooku oraz (do niedawna) całą papierkologią klubową zajmuje się w imieniu klubu jedna osoba (czyli niżej podpisany), ciężko jest bez straty na jakości i bez czasowego "obsuwu" wszystko aktualizować na bieżąco - stąd konieczność wprowadzenia pewnej zmiany. Jak zapewne niektórzy zauważyli od pewnego czasu nie dołączałem zdjęć, a jedynie odnośniki do galerii na FB - chodziło o niedublowanie procesu wrzucania fotek (osobno: na FB i bloga, co zajmowało sporo czasu), a sam tekst też musiał być osobno formatowany dla tych dwóch platform (znów: czas), bo np. odnośniki działają inaczej (jedne są do stron www, inne do podstron "fejsa"). To wszystko sumowało się i zajmowało razem sporo czasu, którego - niestety - nie mam; blogiem i FB zajmuję się w nielicznych wolnych chwilach. Wiem, że spora grupa czytelników nie ma i nie chce zakładać konta na "fejsie", nie przeszkadza to jednak w dostępie do treści na nim zawartych; wpisy klubu są publiczne. Po wyskoczeniu nachalnego komunikatu z propozycją założenia konta wystarczy kliknąć [Nie teraz] i można kontynuować czytanie i oglądanie zdjęć.


Mając na uwadze powyższe - z ciężkim sercem zdecydowałem o ograniczeniu wpisów na blogu. Dlaczego tutaj, a nie na FB? Po prostu: proces przygotowania "zwykłego" posta zajmuje trochę więcej czasu... Jak zapewne też zauważyliście, przeszedłem z formy "my" na "ja" - tak jest prościej i bardziej prawdziwie, skoro treści tu pojawiające są z reguły od jednego autora; za pewną część z nich odpowiada Gosia, moja żona.

Co to oznacza? Na blogu będę umieszczał wpisy o wydarzeniach z życia klubu wartych odnotowania, czyli na przykład morsowania z okazji świąt (różnego typu), noworoczne, charytatywne. Pozostałe, czyli morsowania coniedzielne, można będzie znaleźć na naszym Facebooku. Przepraszam, jeżeli niektórzy poczują się rozczarowani, liczę jednak na Wasze zrozumienie - doba niestety ma tylko 24 godziny, a trzeba (oprócz morsowania i prowadzenia strony) czasami też spać i napić się kawy ;)

Skoro już wyjaśniłem, co mi leżało na wątrobie, zapraszam do skoczenia do kilku zaległych galerii - tekstów, które tam są, z wyżej podanych powodów nie będę już dublował. Równocześnie zapraszam do wzięcia udziału w kolejnej edycji wydarzenia Pogoria Morsuje dla WOŚP, już 14. stycznia! Potem chwila oddechu i... MORS Masakrator, w sobotę (tak, żeby bieg nie kolidował z niedzielą, kiedy większość klubów morsowych ma swoje spotkania).

Ostatnie morsowanie w 2017 roku

Sylwester dla aktywnych (fotomors Andrzej)

Sylwester dla aktywnych (CSiR)
Szczęśliwego Nowego 2018 Roku w imieniu swoim i wszystkich morsów z Pogoria Morsuje!

Przemek S.