niedziela, 9 lutego 2014

Morsy się mnożą

Coraz więcej amatorów zimowych kąpieli - musieliśmy wyrąbać dodatkowe miejsce, żeby się pomieścić w przeręblu. Niestety nie mamy zdjęć licznie zgromadzonej publiczności, ale w pewnym momencie zaczęliśmy się martwić, czy molo wytrzyma taką liczbę osób, jaka się zebrała, żeby poobserwować nasze wygłupy :D
Nie obyło się bez drobnych otarć (Artur robił ślizg "foczny") - ale to nic w porównaniu z radością z kąpieli.
Poniżej kilka zdjęć - zapraszamy do oglądania.
Przy okazji: gratulujemy biegaczom świetnie zorganizowanego Biegu Walentynkowego, pod który się podpięliśmy z terminem :)

Trzeba zrobić trochę więcej miejsca

Ostatnie szlify i polerka

No to siup!


Jestem foką!

Ale te dzieci śmiecą...

O! Widzę rybę!

- Więc mówisz, że lepiej morsować bez kurtki?

Rany wojenne

Grupen foto