niedziela, 16 lutego 2014

Wodny Dream Team

Ale się rozmorsiło! Takich tłumów dawno Pogoria nie widziała; w sumie pięty mroziło 14 morsów (dwóch dobiegło "na gotowe" i nie załapało się na gruppenfoto).

W powietrzu unosiło się mordercze +8 stopni, na szczęście woda była akceptowalnie mroźna. Lód jednak jest już dużo słabszy i nie nadaje się do trzymania morsomasy, dlatego zdecydowaliśmy się zrobić sobie dojście do morsarium - nie musieliśmy używać ciężkiego sprzętu (siekiery, noże, buldożery), wystarczyła skoncentrowana siła woli (no i kilka kilogramów morsowych cielsk)... Zresztą, zobaczcie sami.

Morsowy Dream Team

Ty, zobacz, woda jest pod spodem...

Tego puzzle nie da się ułożyć, wywalamy!
 
Naprzód! Do Szwecji!

Dojście prawie gotowe...

Widok z lotu ptaka. Pingwina.

Nawiązały się pierwsze przyjaźnie...

Kółko recytatorsko-śpiewacze.
Dzisiaj: pieśni starocerkiewnosłowiańskie.

Spadamy - za mokro już.

O! Znowu widzę rybkę!