czwartek, 20 marca 2014

Równonocne pląsy, harce, półnagie cielska i trochę ognia.

No i stało się... Ostanie morsowanie tej zimy (astronomicznej) przeszło do historii. Co prawda sama Królowa Śniegu już dawno nas opuściła, ale jednak to zawsze była zima - teraz wiosna, coraz cieplej będzie, eh... Ale dość użalania się - już coraz bliżej do nowego sezonu mroźnych kąpieli, więc głowy do góry, przeczekamy te ciepłe dni z nadzieją, że kolejna zima będzie ho-ho: mroźna, śnieżna, lodowa i długa :)

Dla upamiętnienia dzisiejszego morsowania zostały nam zdjęcia, którymi się chętnie dzielimy:

Z wizytą na Hawajach

Kąpiel na tak zwanego "spławika"

Dajemy nura, co tak będziemy marznąć bez sensu...

Mistyczne klimaty. Romantycznie się zrobiło

Ostatnie zdjęcie na pożegnanie sezonu - oby do zimy!