niedziela, 17 stycznia 2016

Wiał halny

Wczoraj woda miała około 1 stopnia Celsjusza, było trochę leżącego śniegu i silny, bardzo mroźny wiatr. Ciekawe warunki do morsowania :)

Miło było zobaczyć i wprowadzić do wody kilka nowych osób - jeszcze dwa razy wejdziecie z nami do przerębla i będziecie mogli nosić dumne miano morsów! Brawa należą się chłopakom, którzy przygotowali morsowisko skuwając tygodniową warstwę lodu :)

Na tych, którzy tydzień wcześniej odważyli się przepłynąć pod lodem bez akwalungu (i wytrwali do końca morsowania) czekały certyfikaty "Morsa Głębinowego".


UWAGA: Ze względu na rosnącą liczbę morsów i ich sympatyków musimy wprowadzić pewne ZASADY BEZPIECZEŃSTWA:
  • WIDZOWIE: korzystajcie z mola lub z części plaży pomiędzy nim a betonowym "chodnikiem". Prosimy: NIE PRZESZKADZAJCIE w rozgrzewce i NIE ZASTAWIAJCIE wejścia do wody i wyjścia z niej. Nie wchodźcie też na lód przy morsowisku (zwłaszcza z małymi dziećmi w wózkach!) - ma on ograniczoną nośność, dodatkowo przy samym morsowisku jest bardziej śliski.
  • MORSY: morsują z nami dzieci. NIE PRZEKLINAMY! Przy oczyszczaniu morsowiska lód usuwamy ostrożnie NA BOKI, nie za siebie - można kogoś zranić, tak jak miało to miejsce ostatnio (jedna z morsujących z nami dziewczynek została dotkliwie uderzona odłamkiem lodu)! Ostrożnie wchodzimy do wody i pomagamy mniejszym morsom wyjść z przerębla.
  • MORSY: najpierw robimy MIEJSCE DO MORSOWANIA, pomagamy sobie wzajemnie w oczyszczaniu "basenu" z lodu, a dopiero potem zajmujemy się dokumentacją swojej morsowatości (selfie)...