poniedziałek, 28 marca 2016

Śmigus-Dyngus


Święta, święta - i po świętach... Ale najpierw należało dokonać rytualnego umycia morsów - więc się zaczęło! Po rozgrzewce prowadzonej przez Przemka zrzuciliśmy ciuchy, chwyciliśmy "broń miotającą" i przystąpiliśmy do czynności higienicznych ;) Zobaczcie sami...


niedziela, 27 marca 2016

Wielkanoc 2016


Dziś, mimo świątecznego "obżarstwa" i rozleniwienia, kilkadziesiąt morsów tradycyjnie spotkało się w Pogorii - brawo! Szczególne gratulacje dla dwóch "świeżaków" i dla morsującej mamy w 5. miesiącu ciąży :D Informacja dla przerażonych: mama oczywiście podchodzi do morsowania odpowiedzialnie i przed zimnymi kąpielami konsultowała się z lekarzem, który po zbadaniu tematu orzekł, że taka aktywność jest tak dla mamy, jak i dla maluszka bezpieczna. Mamy więc najmłodszego morsa!

Pozdrawiamy serdecznie gości z Torunia, którzy morsowali dzisiaj z nami - zapraszamy jak najczęściej!

Jako że są to święta i pora odpocząć, to i wpis nie jest zbyt długi - po prostu rzućcie okiem na te kilka zdjęć i krótki film.

Do zobaczenia jutro, w śmigusa - nie zapomnijcie wiader! Będzie lańsko ;)


piątek, 25 marca 2016

Wesołych!

Wesołego jajka i mokrego zajączka! Zapraszamy o 11:00 w niedzielę i poniedziałek na morsowanie i oblewanie ;)


niedziela, 20 marca 2016

Topienie Marzanny, 1. dzień wiosny

Niby wiemy, że to nieuchronne, ale zawsze jest to zaskoczeniem... Wiosna, zwiastun początku dni cieplejszych i końca morsowego sezonu. Przyroda budzi się do życia, spod wyimaginowanego śniegu przebijają się roślinki i psie... ślady łap ;), kierowcy zmieniają opony na letnie, w sklepach już wkrótce przeceny sprzętu zimowego i promocje akcesoriów grillowych, w telewizji reklamy środków na przeziębienie powoli kończą swój żywot (w przeciwieństwie do środków przeciwbólowych - te zawsze w modzie :D ).

Na szczęście ten okrutny dzień, czyli pierwszy dzień wiosny, nie odstraszył radosnej gromady ponad pięćdziesięciu morsów, które - do muzyki wyjącego na brzegu psa, z niedowierzaniem i zgrozą patrzącego na swoją morsującą panią - mogły popływać dziś z Marzanną stworzoną przez Agatkę, specjalnie dla Pogoria Morsuje - dziękujemy! Lodowaty i przeszywający wiatr był doskonałym pożegnaniem zimy, a doborowe towarzystwo biegających, skaczących, pływających i radośnie pokrzykujących morsów uświetniło tę niedzielę, jak zawsze zresztą. Gratulujemy morsom-świeżakom, zarówno tym, którzy dzisiaj debiutowali, jak i tym, dla których było to drugie lub trzecie wejście. Przed zanurzeniem, a po rozgrzewce prowadzonej przez Jacka, strzeliliśmy sobie "grupen foto" przy banerze, bo dawno tego nie było i czasami trzeba się "do kupy" zebrać i trochę zapozować :)

Wbrew plotkom rozsiewanym przez wrogi element sezonu jeszcze nie zamknęliśmy: w święta będziemy morsować w niedzielę o 11:00 oraz w poniedziałek, radośnie rozlewając wodę dookoła przy użyciu pistoletów, wiader, chochli, sikawek, balonów i chlapania (też od 11:00). Szykujcie więc co macie pod ręką, Morsogeddon Wodny nadciąga - kto się boi wody lepiej, żeby został w domu! A koniec sezonu 2015/16 planujemy na 17. kwietnia - i też będzie o tym słychać, więc śledźcie nasz profil, żeby nic Was nie ominęło. Damy czadu!

niedziela, 13 marca 2016

Prawie Bałtyk

Ale dzisiaj wiało!

Niby idzie wiosna, niby teraz to końcówka sezonu morsowego, ale przy tym wietrze i temperaturze powietrza na poziomie około 4 stopni Celsjusza wcale tego nie czuć :) Fale jak na Bałtyku (tylko woda mniej słona), sporo nowych morsów w wodzie (brawa dla Was!), no i niesamowita ekipa - jak co tydzień. Patryk przeprowadził rozgrzewkę (dzięki!), w wodzie był wypas, fantastyczne warunki - bardzo udane morsowanie :D Więcej już nie piszę, bo jeszcze mnie telepie, najlepiej po prostu zobaczcie zdjęcia :)


niedziela, 6 marca 2016

(Pół)goło i wesoło

Dziś - jak zwykle zresztą w niedzielę - na plaży rozgrywały się dantejskie sceny. Zimowi spacerowicze, biegacze, rolkarze, rowerzyści i biedne psy w popłochu uciekały z okolic mola po to tylko, żebyśmy mogli zrzucić ciuchy i wskoczyć do wody. Nie brakowało jednak również głosów pełnych podziwu (cytat: "Przyjemnie się na Was patrzy") - zawdzięczamy to z pewnością wysokiej kulturze osobistej, wymodelowanym pieczołowicie sylwetkom oraz pięknej aparycji :)

Kliknięcie przeniesie Cię do galerii
Po rozgrzewce przeprowadzonej przez Morsa Jacka i instruktażu dla świeżego narybku od Morsa Przemka wszyscy karnie (czyli standardowo: bez ładu i składu) wbiegli do Pogorii. Dał się słyszeć subtelny łoskot ciał zemdlonych widzów padających z wrażenia na deski mola oraz jęk podziwu z plaży dla naszych poczynań. No cóż... jesteśmy wielcy!

Gratulacje dla "świeżaków" - pamiętajcie, morsem staje się (i czerpie z tego zdrowotne korzyści) przy regularnych kąpielach, tak więc zapraszamy do coniedzielnego morsowania z nami. Wielki "szacun" dla tych, którzy dzisiaj zdecydowali się na "morsowy reset", czyli pełne zanurzenie - jest MOC!

Do zobaczenia za tydzień :D