sobota, 25 lutego 2017

Pogoria Morsuje - bezboleśnie

Dzisiaj (25. lutego) odwiedziliśmy Michała Urgacza, czyli naszego czarodzieja od termowizji, którego mieliście okazję poznać przy okazji tegorocznej edycji Pogoria Morsuje dla WOŚP.

Tym razem to my zawitaliśmy w jego progi i z wysłuchaliśmy wykładu na temat "jak wykryć coś, czego jeszcze nie ma, ale już się czai na nasz organizm". Michał - świetnie się Ciebie słuchało, przekazałeś nam kawał swojej wiedzy w taki sposób, że każdy chciał więcej i więcej się dowiedzieć. Kamera termowizyjna to "magiczna" rzecz (oczywiście oparta na prawach fizyki :)

Dowiedzieliśmy się sporo o schorzeniach i chorobach, w wykrywaniu których termografia jest niemalże niezastąpiona (chociaż mocno niedoceniona - oby to szybko się zmieniło). Usłyszeliśmy, a w kilku przypadkach przekonaliśmy się na własnej skórze, o co chodzi w akupunkturze i akupresurze, poznaliśmy też ciekawe historie kilku wybranych osób, którym pomogłeś.

Klik - galeria
OK, a jak to wyglądało? Po przyjściu zostaliśmy usadowieni na wygodnych krzesłach i Michał zaczął prezentację - nie była to akwizytorka, nic z tych rzeczy. Po prostu przez około godzinę poznawaliśmy co to jest termografia, jak działa, co pomaga wykryć (między innymi zmiany związane z cukrzycą, problemami z mięśniami i stawami, nowotwory itd.). Następnie przeszliśmy do wykorzystania obrazu termicznego podczas zabiegu akupunktury, jak również do omówienia i prezentacji samego sprzętu - czyli igieł. Zobaczyliśmy, jak takie igły wyglądają, dowiedzieliśmy się o dobrych i złych praktykach w akupunkturze, poznaliśmy jej zalety i rozwialiśmy nasze wątpliwości związane z tą gałęzią medycyny. Na pytanie Michała o to, kogo i co boli, kilkoro z nas (prawie wszyscy) zgłosiło bóle kolan, odcinka piersiowo-lędźwiowego kręgosłupa, migreny... Michał do każdego podszedł, zastosował akupresurę (czyli mniej inwazyjną metodę - sam ucisk, bez igieł) i faktycznie - zadziałało. Mogliśmy się więc przekonać, że wykład to nie były hipotezy "z powietrza", ale solidna teoria poparta praktyką, która daje wymierne efekty.

Był czas na zadawanie pytań, wysłuchanie historii o kilku przypadkach (cukrzycy, astmatycy, sportowcy - od siatkarek po zawodników MMA) którym termografia w połączeniu z akupunkturą pomogła, trochę leczniczego uciskania i wspólna fota (z braku czasu nie wszyscy się załapali).

Bardzo gorąco dziękujemy za fantastycznie spędzony czas - kilkoro z nas już wie, że zjawi się w Thermomedica (czyli u Uwolnionych od bólu - link na FB) z wizytą nie tylko towarzyską, ale po konkretną pomoc.

PS. Michał obiecał, że wskoczy z nami do przerębla - trzymamy go za słowo! :D